Polityka jednego dziecka w Chinach - Nauka

Polityka jednego dziecka w Chinach

Z Wikipedii

Skocz do: nawigacji, szukaj

Polityka jednego dziecka w Chinach

Lata 50 i 60 charakteryzował brak polityki demograficznej w Chinach. Lata 70 przyniosły model „2+2” czyli dwoje rodziców + dwoje dzieci, co zaowocowało spadkiem z 5,9 do 2,9 dziecka na rodzinę. Polityka jednego dziecka została wprowadzona w Chinach 1979 r., gdy liczba Chińczyków przekroczyła już miliard. Komunistyczna Partia Chin uznała wówczas, że ograniczenie przyrostu naturalnego jest jednym z warunków wydobycia kraju z nędzy. Renmin Ribao powiedział wówczas: „Kontrola stopy przyrostu ludności jest decydującym elementem w rewolucji Czterech Modernizacji”. Przyjęty plan redukcji stopy przyrostu ludności zakładał zmniejszenie jej do 0,5% w 1985 roku, a w 2000 roku do 0%. Pomimo obowiązywania tego programu do dnia dzisiejszego, plan ten nie został zrealizowany.

Polityka demograficzna, a prawa człowieka

Kontrola przestrzegania polityki jednego dziecka opiera się na ścisłej kontroli cyklów płodności kobiet, które zmuszane są do aborcji, nawet w zaawansowanej ciąży. Szeroko wykorzystywane są wszelkie środki wczesnoporonne, a także przymusowa sterylizacja po urodzeniu pierwszego dziecka. Za ukrywanie ciąży grożą wysokie kary. W niektórych regionach Chin burzono nawet domy tym rodzinom, które nie podporządkowały się obowiązującemu prawu.

Certyfikat jednego dziecka

Rodziny posiadające tylko jedno dziecko otrzymują w nagrodę przydziały ziemi, większe mieszkania, awans zawodowy, itp. Natomiast za posiadanie kolejnych dzieci nakładane są dotkliwe kary finansowe. Na wsi ok. 10 tys. juanów – niemal dwuletni zarobek chłopskiej rodziny, a w miastach nawet do 150 tys. juanów.

Jedyną z niewielu możliwości legalnego posiadania więcej niż jednego dziecka stanowi ciąża mnoga. Doprowadziło to do sytuacji, gdy nawet zdrowe kobiety poddają się kuracjom leczącym bezpłodność, aby zwiększyć szanse urodzenia bliźniąt. Na obszarach wiejskich dopuszczalne jest posiadanie dwójki dzieci, jeśli pierwsze z nich jest dziewczynką lub też jest upośledzone. Prawo do posiadania dwójki lub trójki dzieci otrzymują także przedstawiciele mniejszości narodowych, ze względu na trudniejsze warunki życia w zamieszkiwanych przez nich regionach. Również Chińczycy powracający z zagranicy oraz dzieci urodzone poza Chińską Republiką Ludową stanowią wyjątek. Zaowocowało to swego rodzaju turystyką reprodukcyjną. Chinki wyjeżdżają na jakiś czas z kraju i powracają z nowym potomstwem. Wyjątek stanowią także sytuacje, gdy zarówno matka jak i ojciec są jedynakami, lub też pozostają w związku poza małżeńskim.

Realizacja polityki demograficznej

Co roku przybywa 12 milionów Chińczyków. W ciągu 2006 r. populacja Chin wzrosła o prawie 0,7%. Od 1979 roku urodziło się już 200 milionów więcej ludzi, niż zakładano. Partia komunistyczna uważa jednak politykę demograficzną za swój wielki sukces argumentując, że dzięki niej 400 milionów ludzi nie przyszło na świat. Dalszy plan zakłada, że w 2010 r. populacja Chin wynosić będzie 1,4 miliardy, a do 2050 wzrośnie do 1,6 miliarda, po czym ma się ustabilizować.

Skutki polityki demograficznej

Polityka demograficzna doprowadziła przede wszystkim do spadku średniej liczby dzieci w rodzinie. Dziś wskaźnik ten wynosi 1,75 dziecka na rodzinę. Pojawiło się jednak pokolenie tzw. „małych cesarzątek” – jedynaków rozpieszczanych przez rodziców i dziadków, co doprowadziło do ich niedojrzałości emocjonalnej i społecznej. Jednocześnie to właśnie pokolenie w swym dalszym życiu zderza się z problemem „1-2-4”. Polega on na tym, że owo jedno dziecko, wcześniej rozpieszczane, musi teraz sprostać aspiracjom i ambicjom dwójki rodziców i czworga dziadków. Jest to ogromny problem, szczególnie dla młodych, dorastających ludzi i niestety często prowadzi do samobójstw, które stanowią najczęstszą przyczynę śmierci w wieku 15-34 lat.

Niechciane dziewczynki

Najgorszym jednak skutkiem polityki jednego dziecka stały się niechciane dziewczynki. Rząd chiński był zmuszony zakazać wszelkich badań prenatalnych mających na celu określenie płci płodu. Szacuje się, że przypadki aborcji selektywnej wobec płodów żeńskich stanowiły aż 99% ogółu wszystkich aborcji przeprowadzanych w Chinach. Liczne są też przypadki zabijania noworodków płci żeńskiej przez rodziców oczekujących syna. Wynika to głównie z większego prestiżu i możliwości kariery dla potomków płci męskiej. Stanowią oni też właściwe przedłużenie rodu rodziców, gdyż córka w chwili zamążpójścia staje się członkinią rodziny męża. Wreszcie chłopiec jest o wiele bardziej przydatny w pracy na wsi. Dziewczynki są więc porzucane – stanowią zdecydowaną większość chińskich sierot. Adopcje dziewczynek przez rodziców Chińczyków praktycznie się nie zdarzają, zupełnie inaczej niż w przypadku chłopców. Znacznie natomiast wzrosła w ostatnich latach liczba adopcji chińskich dzieci za granicę, o ile w 1992 roku było to zaledwie 200 dzieci, o tyle w roku 2005 do samych Stanów Zjednoczonych trafiło 7900 dzieci, a 99% z nich to dziewczynki.

Efekt preferowania męskich potomków w chińskich rodzinach jest bardzo widoczny. Na świecie średnio na 100 dziewczynek rodzi się 101 chłopców. W Chinach natomiast proporcje te są znacznie zaburzone. Ogółem to 119 chłopców na 100 dziewczynek, jednak w niektórych prowincjach dysproporcja jest znacznie większa i osiąga nawet 130 chłopców na 100 dziewczynek.

Mimo surowych kar, coraz więcej Chińczyków pozwala sobie na drugie czy trzecie dziecko. Szczególnie powszechne jest to wśród przedstawicieli elity. Większość gwiazd sportu i show-biznesu ma już dwoje dzieci. Tradycyjnie w Chinach liczne potomstwo było synonimem szczęścia i pomyślności. Jeżeli kogoś stać na to by zapłacić karę, za „nielegalne dziecko”, dlaczego ma tego nie zrobić? Co prawda państwo nie zapewnia mu bezpłatnej szkoły ani opieki zdrowotnej, ale większość zamożnych i tak posyła dzieci do prywatnych szkół międzynarodowych, bądź też za granicę. Liczne potomstwo jest więc wyróżnikiem wyższego statusu społecznego.

Aby powstrzymać jakoś łamanie obowiązujących przepisów, władze jednej z prowincji ogłosiły w 2006 roku akcję „Napiętnuj i zawstydź”, polegającą na publikacji nazwisk osób, które złamały nakazy polityki jednego dziecka. Inicjatywa ta nie przyniosła jednak oczekiwanego skutku. W tym samym celu rząd Chin przewiduje w najbliższych latach wzrost kar pieniężnych dla „niezdyscyplinowanych” rodziców.

W ostatnich latach wśród chińskich ekspertów padła propozycja złagodzenia polityki demograficznej. Nic nie wskazuje jednak, aby miało się to wydarzyć. Mówi się, że polityka ta osiągnęła już swój cel, gdyż obecnie większość Chińczyków przyznaje, iż chce mieć co najwyżej dwójkę dzieci.

[edytuj] Źródła






Słupskie Dni Nieruchomości
Przedstawicielstwo Koncernu WGN w Słupsku podsumowując rok 2008 może się pochwalić podniesieniem prestiżu firmy. - zobacz więcej
WGN Nieruchomości Katowice partnerem merytorycznym i wystawcą HOTEL-GASTRO Meeting
Czołowi specjaliści z branży HoReCa w dn. 5-7 grudnia spotkali się w nowoczesnym obiekcie targowym Expo Silesia. - zobacz więcej
Apartamentowa wieża nad Odrą
Odra Tower to luksusowy apartamentowiec, którego budowa rozpocznie się na wiosnę 2009 roku we Wrocławiu. I - zobacz więcej
Niskie stopy lekarstwem na recesję
Banki centralne większości krajów Europy zdecydowały się na obniżki stóp procentowych, aby wesprzeć konsumpcję i inwestycje, a tym samym wstrzymać recesję gospodarczą. - zobacz więcej
Wyniki polskich banków po III kwartale 2008
Wg wstępnych danych GUS zysk netto banków w Polsce wyniósł 12,81 mld zł po trzech kwartałach 2008 roku i był wyższy o 20% w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku. - zobacz więcej

906 no host brak hosta brak hosta wymiana linkow