Państwowy Instytut Robót Ręcznych
Z Wikipedii
Państwowy Instytut Robót Ręcznych w Warszawie (PIRR), mieścił sie w Warszawie, przy ul. Górczewskiej 8. Utworzony został w 1923 r. przez Władysława Przanowskiego, z przekształcenia Rocznych Kursów Robót Ręcznych - istniejących od 1915 r.
W Instytucie zdobywali kwalifikacje nauczyciele przedmiotu "prace ręczne" dla wszystkich typów placówek oświaty oraz seminariów nauczycielskich. Nauka trwała 2 lata (w projekcie przewidziano 3-letni plan studiów).
W Instytucie powstawały programy nauczania, podręczniki, poradniki metodyczne z zakresu prac ręcznych i pomoce dydaktyczne. Placówka pełniła funkcję centrum metodycznego i ośrodka instruktorskiego. W Instytucie wypracowano polskie metody nauczania prac ręcznych, odchodząc od wzorów skandynawskiego slojdu. Przy Instytucie zorganizowano Wyższe Kursy Nauczycielskie (WKN), przygotowujące kadry pedagogiczne dla szkół powszechnych.
W czasie II wojny światowej Instytut zaprzestał działalności, gdyż władze hitlerowskie nie zezwoliły na jego uruchomienie w żadnej postaci; po wojnie w budynku przy ul. Górczewskiej 8 mieścił się Instytut Pedagogiki, a od 1990 r. Instytut Badań Edukacyjnych.
W 1945 r. uruchomiono ponownie działalność Instytutu, początkowo w Łodzi, a następnie w Bielsku-Białej, pod nazwą: Państwowy Instytut Robót Ręcznych dla Nauczycieli im. Władysława Przanowskiego. W 1950 r. władze komunistyczne zlikwidowały Instytut bez podania przyczyny.
Kolejnymi dyrektorami Instytutu byli:
Władysław Przanowski - w latach 1923-1937,
Stanisław Malec - w latach 1937-1939,
Wiktor Ambroziewicz - w latach 1945-1950, (Instytut z siedzibą w Łodzi i w Bielsku-Białej).
Wykładowcy Instytutu:
- Zygmunt Andrzejewski
- Dionizy Bojarunas
- Nina Bobieńska
- Maria Czechowska
- Wincenty Czerwiński
- Walenty Czyżycki
- Ignacy Huber
- Aleksander Ligaszewski
- Stanisław Malec
- Władysław Radwan
- Maria Vogelsang-Soczyńska
- Feliks Wojnarowicz
- Marian Wojnarowicz
- Antoni Wójtów
przedmioty pedagogiczne i psychologiczne wykładali:
- Maria Librachowa
- Maria Ossowska
- Józef Włodarski
W 1964 r. na frontowej ścianie budynku ul. Górczewskiej 8 odsłonięto tablicę pamiątkową poświęconą założycielowi i dyrektorowi Instytutu - Władysławowi Przanowskiemu.
[edytuj] Źródła
- Ambroziewicz Wiktor, Władysław Przanowski i jego dzieło. Warszawa, 1964;
- Choińska Eugenia, Z dziejów oświaty w Polsce: Państwowy Instytut Robót Ręcznych (1923-1950). Warszawa, 1998;
- Przanowski Władysław, Państwowy Instytut Robót Ręcznych: jego rozwój i stan w roku 1933. Warszawa, 1933 (odbitka z: Praca Ręczna w Szkole 1933 nr 3/4).
[edytuj] Linki zewnętrzne
http://fotoforum.gazeta.pl/72,2,746,70560438,77684445.html - fotografie siedziby Instytutu w Warszawie, przy ul. Górczewskiej 8
| Chrześcijanin jako pożyteczny idiota |
|
Felieton · tygodnik "Nasza Polska" · 2009-01-06 · 2777 wyświetleń Czy komunizm odmienił chrześcijaństwo? Jeśli tedy w ogóle można być antykomunistą, to chyba tylko "konstruktywnym" - tzn. zasadniczo akceptującym pryncypia ustrojowe i sojusze, byle tylko pozwolono mu wierzyć w Boga. |
| Wokół burzy w szklance |
|
Komentarz · tygodnik "Goniec" (Toronto) · 2009-01-04 · 7708 wyświetleń Noworoczne pogłoski Tymczasem nawet mimo świąteczno-noworocznej nirwany, słychać odgłosy burzy w szklance - nie tyle może wody, bo wodą żadnych zapłodnień in vitro się nie przeprowadza, tylko... zresztą - mniejsza z tym. |
| Nur folksdojcze? |
|
Felieton · "Nasz Dziennik" · 2009-01-03 · 7625 wyświetleń Przedsiębiorczość limitowana "Kontrowersje wzbudza nie wniosek, tylko osoba o. Rydzyka, który wywołuje zainteresowanie opinii publicznej" i z wyjątkową szczerością dodał, że "gdyby odwierty geotermalne robił jakiś zwykły człowiek, nie byłoby w ogóle tematu". |
| Nie kłaść się z filozofami! |
|
Felieton · Radio Olsztyn · 2009-01-02 · 8764 wyświetleń Nie było żadnych konfidentów Od razu widać, że w roku 2009 mogą nas spotkać różne zaskakujące niespodzianki, zwłaszcza, że europejsy postanowiły jednak doprowadzić do wejścia w życie Traktatu Lizbońskiego najpóźniej w październiku. |
| Skąd wyglądać zbawienia? |
|
Felieton · tygodnik "Najwyższy Czas!" · 2009-01-02 · 7370 wyświetleń Nie wysunięty bastion, a krosta Jak mawiał cyniczny i permanentnie bezpieniężny król Stanisław August Poniatowski, kiedy tylko udało mu się wydębić od jakiegoś lichwiarza pożyczkę - "zbawienie przychodzi od Żydów". |
brak hosta brak hosta niezarejestrowana strona no host 906